Czarny pies na czarnym tle
Czarny pies na czarnym tle Od takiego pomysłu wszystkie się zaczęło. Zrobiłem to, bo byłem ciekaw efektów. Zrobiłem to, bo […]
Czarny pies na czarnym tle Od takiego pomysłu wszystkie się zaczęło. Zrobiłem to, bo byłem ciekaw efektów. Zrobiłem to, bo […]
Wiecie, co jest najlepszym uczuciem w czasie sesji? 😍 Dla mnie to zawsze, kiedy pies traktuje mnie jak swojego i
Także i w tym roku przygotowałem mini scenkę walentynkową w moim studio. Możecie zapytać, dlaczego tak skromnie? Powody są proste.
z cyklu Perypetie Psiego Fotografa – część 6 Pieski żyją za krótko. Po swoim odejściu zostają na długo w naszym
Właśnie tyle – a nawet parę więcej – psów odwiedziło już moje małe studio. A zaczęło się niewinnie. Od próby
Wiecie, co jest najważniejsze w życiu? Przeżycia, nowe doświadczenia i przygody! Chcemy robić nowe rzeczy, doświadczać nowych emocji i sprawdzać
Z opiekunami psiaków zawsze dużo rozmawiam. Przed sesją wypytuję, jak się pies się zachowuje; czy mają jakieś lęki lub czy
W tym wpisie pokażę Wam więcej Bishopa, z którym regularnie pracuję przy różnych fotograficznych projektach. Nasz bohater świetnie poradził sobie
Psia fotografia to nadal niszowa sprawa. Dla niektórych zdjęcia psa mogą wyglądać na jakąś ekstrawagancję lub dziwactwo. Postanowiłem więc podjąć
Perypetie Psiego Fotografa część 5 Idzie ta wiosna czy nie idzie? Troszkę już mnie to przedwiośnie męczy, bo niby śniegu
Tego Tao się nie spodziewał! czyli Perypetie Psiego Fotografa – część 4 Dziś raczej krótka, ale zabawna historyjka. W sierpniu
Perypetie Psiego Fotografa – część 3 Sesja z Ozzym to było coś pięknego. Ciepłe – gorące wręcz – letnie popołudnie,
Perypetie psiego fotografa – część 2 Czasami zapominam, że psy to psy. Czasami postrzegam je jak ludzi i wydaje mi
Perypetie psiego fotografa – część I Tym wpisem rozpoczynam nowa serię pod tytułem: „Perypetie psiego fotografa” Na sesję z Bruno