Moje domowe studio jest raczej za małe na świąteczną scenkę z prawdziwego zdarzenia, ale nadarzyła się okazja, aby zorganizować takie sesje wyjazdowe. Zapakowałem więc studio do samochodu i pojechałem do Leszna – do studio psitness, gdzie pieski na codzień ćwiczą nosework, a tym razem miały okazję sprawdzić się w roli modeli.
Dwa dni pracy na pełnym obrotach zaowocowały masą świetnych zdjęć, a wszystko w fajnym ciepłym klimacie. Podziwiajcie!












































Dziękuję za zaproszenie i mam nadzieję, że w przyszłym roku również uda się zrobić coś podobnego :).
