Muszę przyznać – pomysł na dziurawe sesje przyjął się! Nie dość, że efekt końcowy jest bardzo fajny, to pieska można przy okazji nauczyć nowej sztuczki. Włożenie głowy w dziurę to coś, czego się na codzień nie ćwiczy z psem i jest świetną odskocznią od zwyczajnej sesji zdjęciowej, w czasie której pies po prostu może się znudzić wykonując ciągle te same polecenia typu: siad, leżeć czy zostań.
Mamy więc wyzwanie dla psa i właścicieli, którego efektem są nietuzinkowe zdjęcia! Zdjęcia, które możecie zobaczyć poniżej!















Aha! Jeszcze jedno! Wiem, że najwięcej jest zdjęć z niebieskim tłem, ale jakoś ten kolor pasuje do każdego psa. W przyszłości będę próbował przekonać klientów do innych dostępnych kolorów, a mam ich kilka.
