Ostatnio do mojego małego studio zawitał po raz kolejny mój etatowy model – Bishop. Mieliśmy robić proste portrety na brązowym tle, ale zanim do tego doszło, to zrobiliśmy coś w bardzo nietypowym stylu.

Do tej pory w tym klimacie fotografowałem ludzi. Wychodziły z tego piękne portrety i nieco odważniejsze sesje, a nawet artystyczne akty. Od jakiegoś czasu chciałem spróbować też z psami i w końcu się udało. Jeszcze kilka rzeczy można poprawić, ale i tak wyszło świetnie! Podziwiajcie!

Bishop kolejny raz spisał się na medal! Zapewne niedługo zobaczycie go w innym klimacie. Oczekujcie!